wtorek, 2 października 2007

no i co z tego ... ?

Zapaliłem, nie smakowało mi, ale to i tak mnie nie odrzuca od fajek. Nadal mam chwile w których mam wielką ochotę zapalić. Dzieje się tak kilka razy dziennie. Myślałem nad plastrami. Nie to chyba za dużo powiedziane. Przemknęło mi to przez głowę. Mają w sobie nikotynę. Czyli to, co podobno mnie tak do fajek ciągnie.
Zastanawiam się, czy później ta sama nikotyna nie będzie pchała mnie do plastrów. Ale może oto chodzi producentowi :) Jak na razie nie zamierzam ich sprawdzać.
Na razie ... bo lubię testować więc prędzej czy później powrócę do tematu :D

Brak komentarzy: