niedziela, 30 września 2007

zapaliłem :)

Wczoraj byłem sobie na grzybkach :D Fajnie tak pochodzić po lesie i o niczym nie myśleć. No może poza tym by znaleźć więcej grzybów od kumpli :D Bocian zebrał więcej niż ja z Krzyśkiem. Trudno. Ważne, że było miło i dzisiaj jedliśmy zupę grzybową :D Po powrocie z grzybów. Ugadałem się z Jackiem, że przyjedzie. Jednego zapalił w pokoju przy oknie ale resztę na balkonie i tam właśnie zapaliłem. Nie z powodu wielkiej chęci, nałogu. Tak by zobaczyć jak to jest. I teraz się ciesze, że nie pale. Jacek jeszcze parę razy mnie częstował ale po jednej, w zasadzie połowie fajki wiedziałem, że dobrze robie :)

Brak komentarzy: