Jak ja lubię piątki :D Kilka godzin w pracy i już się czuje weekend. Atmosfera w firmie bardzo luźna, widać, że większość myśli tylko o tym co będzie robić po pracy. A mnie prześladują fajki, fajeczki, szlugi czy jak je tam nazywamy.
W TV mówili, że będzie zimno więc wyszukałem moją ulubioną bluzę. Założyłem, chowam kluczyki do kieszeni a tu ... no właśnie. Co prawda kilka sztuk ale zawsze to kuszenie. Co mam z nimi zrobić, żonka mówi wyrzuć ale mi się przypomniało że jest u mnie w pracy kolega który też rzucił palenie i to o wiele wcześniej ode mnie ale zawsze mnie opalał. Nie codziennie ale zawsze. Więc sobie pomyślałem, że mu je dam skoro wczoraj pytał się czy nie mam fajek. Kupić paczki nie chciał bo jak to powiedział musiałby wypalić całą. Więc dostał prezencik. Wiem wredne to, nie powinienem tak robić, ale już taki jestem. Jak ktoś mnie denerwuje to mu zawsze coś wykręcę. W końcu Śróba jestem !! he he.
Wieczorek, heniek na biurku ... lubię weekendy :D
piątek, 31 sierpnia 2007
czwartek, 30 sierpnia 2007
Czwartek wieczór piwko i ...
Pije sobie piwko i ... nie nie, nie myślę o fajkach. W sumie to dziwi mnie to, że wcale mnie nie ciągną. Miało być gorzej szczególnie przy piwie. Swego czasu paliłem paczkę przy kilku piwach wieczorem, a dzisiaj jakoś mnie nie ciągnie. Nie żebym się z tego powodu smucił :) Nie, nie :) Można powiedzieć, że się cieszę. Kolejny dzień za mną.
Początki zrywania z nałogiem
Dzisiaj czwartek. A od poniedziałku nie pale :D
Poniedziałek minął spokojnie bo w niedziele tak dużo wypaliłem, że mi się po prostu palić nie chciało.
Wtorek - myślałem o różnych rzeczach a zakończeniem ich miało być zapalenie papierosa np. Poczekam na Kasie w samochodzie i sobie zapale, zanim wejde do sklepu to sobie zapale itp.
Środa - po prostu chce zapalić !!
Czwartek - już lepie choć nadal chce mi sie palić, nie myślę o tym tak często ale jednak myślę :)
Poniedziałek minął spokojnie bo w niedziele tak dużo wypaliłem, że mi się po prostu palić nie chciało.
Wtorek - myślałem o różnych rzeczach a zakończeniem ich miało być zapalenie papierosa np. Poczekam na Kasie w samochodzie i sobie zapale, zanim wejde do sklepu to sobie zapale itp.
Środa - po prostu chce zapalić !!
Czwartek - już lepie choć nadal chce mi sie palić, nie myślę o tym tak często ale jednak myślę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)